Hej dziewczyny, ostatnio miałam ochotę na "popękane mani". W swojej kolekcji mam dwa pękające lakiery o uniwersalnych kolorach- białym i czarnym. Dawno ich nie używałam bo wielki szał na te lakiery się skończył. Ale postanowiłam do nich wrócić, wybrałam czarny. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu lakier "nie zadziałał", a mianowicie lakier nie popękał. Lakier zostawił czarną matową powłokę, na zdjęciu widać czerwony lakier pokładowy ale w rzeczywistości nie było go tak za bardzo widać. Nie wiem czemu tak się stało. Lakier pękający z Adosa w butelce ma normalną konsystencję, nałożona warstwa jest takiej grubości jak zawsze. Może to wina lakieru podkładowego ale szczerze to nie mam pojęcia. Dziwna sprawa:) Pozdrawiam:)
środa, 21 listopada 2012
poniedziałek, 19 listopada 2012
piątek, 16 listopada 2012
Hej dziewczyny, dzisiaj pokaże wam lakier z Eveline seria Colour show nr 633 niebieski jak bezchmurne niebo. Lakier w rzeczywistości jest o ton ciemniejszy niż na zdjęciu. Myślę, że jest to bardzo udana seria z Eveline, już dawno kupiłam ten lakier i jestem ciągle z niego zadowolona, nie gęstnieje w butelce. Ma świetną konsystencję, szybko schnie, pędzelek wygodny i co jest bardzo ważne to nie barwi płytki. Pamiętam że jak go kupowałam to były świetne, nasycone kolory w cenie około 5 zł. Ostatnio nie widziałam tych lakierów, a szkoda. Często wracam do niego w lecie, lubię nosić go na stopkach:) Polecam te lakiery.
wtorek, 13 listopada 2012
niedziela, 11 listopada 2012
Cześć Dziewczyny:) U mnie dzisiaj
za oknem piękny, słoneczny dzień, aż chce się żyć i malować paznokcie.
Dzisiaj w roli głównej Catrice nr 240 Sold Out For Ever. Moim zdaniem to
kolor dokładnie pistacjowy, lakier zawiera w sobie seledynowe drobinki.
Kocham ten lakier właśnie za kolor, który jest bardzo oryginalny i
niespotykany, uwielbiam nosić tego typu kolory na swoich paznokciach.
Lakiery
Catrice kupiłam rok temu w Niemczech. Ceny są takie same jak u nas. A
co do jakości samego lakier z tej firmy to zależy przede wszystkim od
koloru. Akurat lakier o tym kolorze jest idealny, super sie rozprowadza,
nie tworzy smug, kryje po dwóch warstwach, szybko schnie, trwałość na
pazurkach jest ok. Moim zdaniem jest to bardzo udany lakier.
piątek, 9 listopada 2012
czwartek, 8 listopada 2012
Witajcie, dzisiaj w roli głównej lakier Pierre Rene Salon Use, niestety nie wiem jaki to numerek. Kolor na pierwszy rzut oka wygląda jak czarny, do słońca wygląda jak ciemna śliwka, w butelce mienią się bordowe i śliwkowe drobinki. Kolor bardzo trudny do określenia. Ten lakier kupiłam już bardzo dawno temu, pewnie ze trzy lata siedzi w mojej kolekcji, może nawet dłużej. Już nie pamiętam ceny i nawet nie wiem czy jest jeszcze w sprzedaży, ale myślę, że tak. Dawno go nie używałam, był on przez długi czas zapomniany, bo pamiętam, że ostatnie malowanie mnie zawiodło i się na niego obraziłam:) Ale jak to u mnie bywa, często zmieniam zdanie o lakierze i tak było w tym wypadku. Kiedyś ten lakier oceniałam słabo a po ostatnim malowaniu zauroczył mnie. Kolor strasznie mi się podoba, jest po prostu śliczny, jest to kolor zdecydowanie przeznaczony do malowania długich paznokci. Według mnie jest bardzo elegancki. A co do samego lakieru, to widzę same plusy. Fajna kwadratowa buteleczka, bardzo poręczna, oryginalna. Krótki spłaszczony pędzelek idealnie dopasowuje się do kształtu paznokci, konsystencja jest bardzo dobra, nie za gęsta i nie za rzadka, super się rozprowadza. Szybko schnie, trwałość dla mnie jest ok, wytrzyma spokojnie 3 dni. A Wy macie jakieś doświadczenie z lakierami tej firmy?
Subskrybuj:
Posty (Atom)






































